Tych kilka słów uleczyło moją skołataną duszę. Nie potrzeba było mi wiele, bym nakarmiona nadzieją miała siłę na życie...
To dowód na to jak niewiele potrzeba mi do szczęścia.
I chociaż ktoś powiedział mi ostatnio, że moje imię kojarzy mu się ze smutkiem... Cóż zgadzam się z tym...coś w tym jest. Jednak, jednak teraz WIEM i ta świadomość daje mi wiele radości, na mój własny sposób prawdziwej.
Ostatnio cicho szepnąłeś mi w poufnej atmosferze styczniowej nocy te dwa słowa. Uwierzyłam. Zbyt mocno pragnę, by ktoś stopił lód , który grubą powłoką pokrył moje małe "ja". Jesteś na najlepszej drodze. Tylko proszę, nie zbaczaj z niej. Bo na nic się zda cień lipcowo-sierpniowych dni... Gdy na trawie budowaliśmy zamek z piasku. On mimo niepewnych podstaw wciąż stoi dumnie. Mój schron, jedyne miejsce, gdzie zawsze mogę się schować, zniknąć nawet z Twoich oczu. Zamek z piasku na zielonej nawet zimą trawie. Tam staję się niewidzialna dla nikogo, niecierpliwa, niemodna, nie..., nie..., nie!
Nieważne...










--
know about it
co tam
--
"Hope is the worst of evils, for it prolongs the torment of man."
--
"Et Satan conduit le bal, conduit le bal!"
--
"Et Satan conduit le bal, conduit le bal!"
--
"Et Satan conduit le bal, conduit le bal!"
Previous Page12345...Next Page